Relacja z „Cieni zapomnianych kultur 2014”

18.10.2014

Co łączy człowieka z roślinami? Jak mocno wpływają na naszą kulturę i życie codzienne – jako leki, paliwo, budulec, ozdoba, afrodyzjaki, element obrzędów czy materiał, z którego powstają instrumenty muzyczne. Jak bardzo oddaliliśmy się od świata natury i dlaczego warto do niej wrócić – te m.in. pytania stawiała 7. edycja „Cieni zapomnianych kultur” organizowana przez stowarzyszenie Spichlerz Sztuki 4 października w Kołbaczu.

Spichlerz, w którym jeszcze w połowie lat 90. przechowywano zboże, ponownie wypełnił się roślinami. Wszystko to dzięki gościom tegorocznej edycji – Markowi Styczyńskiemu i Annie Nacher, którzy łączą swoje pasje etnobotaniczne z muzyką (w grupie Karpaty Magiczne) oraz ze sztuką nowych mediów. Na wystawie „Zielnik podróżny” zaprezentowane zostały szczególnie ważne gatunki roślin, wraz z ich tłem kulturowym, w które wtajemniczał uczestników imprezy Marek Styczyński. Aby wszystkimi zmysłami wprowadzić w etnobotaniczną przestrzeń, w spichlerzu serwowaliśmy napar z gojnika, rośliny górskiej, znanej na Bałkanach i Bliskim Wschodzie ze swych szczególnych właściwości.

Publiczność poznała bliżej kilka magicznych gatunków, m.in. kłokoczkę, świętą roślinę Celtów i Słowian, a także pokrzyk wilczą jagodę, która w średniowieczu służyła do wyrobu maści wiedźmich, czy dziewannę, która zapalona i rozżarzona szybkim machaniem tworzy efekt tzw. powidoku. Na zakończenie wystawy zaprezentowane zostały instrumenty wykonane z bzu czarnego – w tym m.in. fujary pasterskie, flet bezotworowy i instrumenty imitujące śpiew ptaków czy rechot żab.

Video: Mirek Cofta

Magiczne rośliny w 800-letnich murach – Anna Łukaszuk, Gazeta Wyborcza

Etnobotaniczny klucz do zapomnianych kultur pozwala szukać wielu inspiracji w życiu codziennym – zarówno w kwestii poszukiwania naszej tożsamości, jaki i budowania relacji z najbliższym naturalnym otoczeniem, brania odpowiedzialności za nie. Dla nas osobiście etnobotanika otwiera kolejną przestrzeń, w którą wpisany był od wieków Kołbacz, choćby poprzez pracę cystersów (więc może trzeba będzie pochylić się nad rekonstrukcją dawnego klasztornego ogrodu 🙂

Marek Styczyński i Anna Nacher, w audycji Andrzeja Kochańskiego w radiu Stargard.fm

Dopełnieniem etnobotanicznej opowieści był koncert zespołu Trzy Dni Później z materiałem z najnowszej płyty „Pokój jej cieniom”. Ten konceptualny album inspirowany jest losami kobiet na przestrzeni kilku wieków (m.in. pruskiej Safony – poetki Anny Louise Karsch, czy Ester Golan, głogowianki żydowskiego pochodzenia). Dramat ludzkich losów i zdolność pogodzenia się z nim wyśpiewane zostały przez trzy niezwykle współbrzmiące ze sobą kobiece głosy (Marty Groffik-Perchel, Marty Piwowar i Joanny Piwowar-Antosiewicz), którym towarzyszyła intrygująca elektronika i altówka Pawła Odorowicza. Aurę koncertu tworzyła także projekcja video oraz światło podkreślające gotycki charakter przestrzeni.

Video: Mirek Cofta

Projekt „Cienie zapomnianych kultur” realizowany jest dzięki wsparciu Gminy Stare Czarnowo, Starostwa Powiatowego w Gryfinie oraz lokalnych sponsorów – fantastycznych przyjaciół pocysterskiego Kołbacza. Wszystkim naszym darczyńcom pięknie dziękujemy – bez Was to przedsięwzięcie nie byłoby możliwe.

Jednocześnie zapraszamy na wystawę „Zielnik podróżny”, która prezentowana będzie w kołbackim spichlerzu do 3 listopada.


fot. Mirek Cofta, Robert Górski, Karol Orlewicz-Łaźniowski – dzięki 🙂